• Na Jowisza!

          • Gratka dla wszystkich miłośników Borejków i Jeżycjady – bez względu na wiek i płeć już w księgarniach!!!

            „Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę” to ponad 130 alfabetycznie ułożonych haseł, kolorowe zdjęcia, nigdy dotąd niepublikowane ilustracje, ciekawostki, anegdoty, cytaty i powiedzonka. 

            W tej międzypokoleniowej książce znajdziecie wszystko, czego jeszcze nie wiecie o Jeżycjadzie. Sprawdźcie jak wyglądał Ignacy Borejko w wieku chłopięcym, obejrzyjcie jedyną zachowaną fotografię Pieska Genowefy Bombke i zachwyćcie się̨ detalami jeżyckiej architektury. 

            „Na Jowisza!” ma na pierwszy rzut oka formę słownika wyjaśniającego od A do Ż przeróżne powiązania pomiędzy prawdziwym życiem a literackim światem poznańskiej sagi. Ale już sama konstrukcja haseł odbiega od encyklopedycznych standardów i przepełniona jest charakterystycznym życzliwym poczuciem humoru. 

            O wpływie Jeżycjady na rozpoznawalność miejsc w Poznaniu i zwiedzaniu miasta z wybranymi tomami cyklu w dłoni napisano już setki, jeśli nie tysiące stron. „Na Jowisza!” bije wszystkie tomy sagi na głowę liczbą i drobiazgowością opisywanych miejsc. 

            Wasza ukochana autorka uchyla rąbka niejednej tajemnicy!

            Źródło: Wydawnictwo Egmont.

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 9

          • Drodzy Uczniowie

            Dzisiaj Nasze słuchowisko dobiega końca. Zapraszam Was do wysłuchania ostatniego fragmentu 1 rozdziału "Szóstej klepki". Mam nadzieję, że choć trochę spodobały się Wam pokrętne losy bohaterów. Zapraszam Was także do kontynuowania przygody z Jeżycjadą już stacjonarnie, kiedy będzie można odwiedzić Bibliotekę. Może wtedy sięgniecie po kolejne tomy? 

            A teraz kliknijcie w linki i dowiedzcie się jak zakończy się Nasz rozdział:

             

            Szosta_klepka_cz._12.mp3

            Szosta_klepka_cz._13.mp3

             

            Życzę miłego słuchania :)

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 8

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 7

          • Drodzy Uczniowie

            Dzisiaj czeka na Was fragment, w którym dowiecie się jak przebiegła wizyta ajenta w sprawie słynnego Bobciowego pożaru:

             

            Szosta_klepka_cz._9.mp3

             

            Udanego seansu :)

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 6

          • Drodzy Uczniowie

            Jesteście ciekawi co dalej wydarzy się u Żaków?

            Posłuchajcie :

             

            Szosta_klepka_cz._8.mp3

             

            Życzę miłego lektury :)

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 5

          • Drodzy Uczniowie

            Miło mi Was powitać w kolejnym tygodniu naszych spotkań literackich.

            Dzisiaj czeka na Was kolejny fragment "Szóstej klepki":

             

            Szosta_klepka_cz._7.mp3

             

            Zapraszam do wysłuchania :)

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 4

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 3

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 2

          • Drodzy Uczniowie

            Dzisiaj zapraszam Was do wysłuchania drugiej części pierwszego rozdziału „Szóstej klepki”.

            Usiądźcie wygodnie, zrelaksujcie się i kliknijcie w link:

             

            Szosta_klepka_cz._2.mp3

            Miłego słuchania :)

      • Czytamy Jeżycjadę "online" - odcinek 1

          • Drodzy Uczniowie

            Chciałabym w ramach IV Ogólnopolskiego Czytania Jeżycjady zaprosić Was do wysłuchania czytanego przeze mnie pierwszego rozdziału Szóstej klepki Małgorzaty Musierowicz, podzielonego na krótsze fragmenty. Codziennie w zakładce Biblioteki (IV OCJ) będę zamieszczać kolejne części. Dzisiaj zaczynamy od początku. Zatem zapraszam do wysłuchania i zagłębiania się w rzeczywistość stworzoną przez Małgorzatę Musierowicz.

             

            Szosta_klepka_cz._1.mp3

             

          • Ryżowy deser wuja Tarabuka

          • Tarabuk to wuj Sindbada Żeglarza, który był poetą. Kochał poezję, ale nienawidził ortografii i gramatyki. Pisał wiec z błędami, a jego wiersze były okropne. Ale on o tym oczywiście nie wiedział. Przeżył wiele różnych przygód związanych ze swą twórczością. Jedna z nich dotyczyła tatuowania wierszy na ciele, a robił to pewien Chińczyk, który jednakże wskutek dziwnych zawirowań został w końcu nadwornym kucharzem. I tu właśnie wkracza na scenę nasz arabski deser łączący dodatkowo chiński ryż i indyjskie przyprawy.

            Przepis:

            1 szklankę ryżu wymytą w zimnej wodzie zalać 3 szklankami mleka i gotować na małym ogniu, aż ryż wchłonie cały płyn. Potem dodać pół szklanki śmietanki, trzy łyżki cukru i po szczypcie najróżniejszych przypraw: kardamonu, szafranu, zmielonych goździków, cynamonu. Można dorzucić także rodzynki i zmielone migdały. Na koniec dołożyć łyżkę soku z cytryny i skórkę startą z połowy cytryny. Gotować jeszcze ok. 15 minut. Można jeść na ciepło lub na zimno, z bitą śmietaną!

            Smacznego!

            Źródło: książka "Całuski pani Darling" oraz https://maniaczytania.home.blog/2012/06/10/ryzowy-deser-wuja-tarabuka/. Ilustarcja autorstwa Małgorzaty Musierowicz pochodzi z jej autorskiej strony.
          • Pulchne bułeczki Pippi Pończoszanki

          • Drodzy Czytelnicy

            Dzisiaj chciałabym zamieścić przepis w ORYGINALE, abyście mogli "liznąć" troszeczkę języka Małgorzaty Musierowicz i może chociaż troszkę się w nim zakochać? ;)

            „Niech Dziecko zacznie od rozpuszczenia 3 dag świeżych drożdży w kubeczku letniego mleka. Trzeba im dosypać łyżeczkę cukru i łyżeczkę mąki, żeby zaczęły pięknie rosnąć, tworząc zaczyn.

            Podczas gdy zaczyn rośnie, Dziecko wsypuje do sporego garnuszka 1/2 kg mąki, do tego wlewa wyrośnięty zaczyn, dodaje 2 czubate łyżki cukru, paczuszkę cukru waniliowego, szczyptę soli. Miesza kopystką, łyżką lub łapskami, po czym wlewa do tegoż garnka rozpuszczone masło - trochę więcej niż 1/4 kostki, ale UWAGA! - nie gorące! Letnie!

            No i teraz zaczyna się najlepsza zabawa. Wyrabiać ciasto można na różne sposoby, ale dzieci najbardziej lubią miesić ciasto drożdżowe łapami. Więc i nasze Dziecko Kulinarne miesi, wyrabia, babrze się, nurza się w cieście najrozkoszniej w świecie, oblizuje paluchy, a nawet łokcie, po czym znów zanurza ręce w cieście i wyrabia dalej. Ciasto będzie gotowe, kiedy przestanie lepić się do rąk, a nabierze wyglądu zwartego, elastycznego, zaś spod jego powierzchni zaczną wydobywać się bąble powietrza. Wtedy Dziecko kończy miłe zajęcie, odstawia garnek z ciastem w ciepłe miejsce na pół godziny i przykrywa je czystą ściereczką. Kiedy ciasto pięknie urośnie, Dziecko wrzuca do niego rodzynki (całą paczkę, ha! albo i dwie; Pippi na pewno wrzucała trzy) - i natłuściwszy palce masłem formuje z ciasta kulki wielkości piłeczki pingpongowej. Układa je na blasze wyłożonej folią aluminiową, w pewnych odległościach, pamiętając, że ciasto drożdżowe bardzo rośnie podczas pieczenia. Każdą bułeczkę Dziecko smaruje rozmąconym żółtkiem i posypuje makiem albo płatkami migdałów. Bułeczki trzeba piec pół godziny, w piekarniku, którego temperatura nie powinna nigdy przekroczyć 200 stopni.

            Bułeczki te pyszne są na ciepło - takie chrupiące, pachnące i rumiane, z masełkiem. Albo na zimno -  na przykład z konfiturą. Też pycha. Przepis, jaki podałam, nie zapewni nam bułeczek aż tylu, by przykryły cały stół, ale starczy ich z pewnością dla więcej niż dwojga gości urodzinowych!”

            Smacznego!

            Źródło: książka "Całuski pani Darling". Ilustracja pochodzi z autorskiej strony Małgorzaty Musierowicz.

          • Złociste biszkopciki Ani Shirley

          • „Powiedzieć, że każde dziecko wie, kto to Ania Shirley, byłoby jednak pewną przesadą. Wiadomo nam jednak skądinąd, że z całą pewnością zna Anię każde dziecko płci żeńskiej. Dziecku płci męskiej, żyjącemu głównie Indianami i Heraklesem oraz przygodami kosmitów, podajemy krótkie objaśnienie: Ania Shirley, rudowłosa sierotka, bohaterka cyklu powieści Lucy Maud Montgomery, zamieszkała na Zielonym Wzgórzu. Jej opiekunami stali się Maryla i Mateusz i oni to właśnie stworzyli jej prawdziwy dom.”

            Czy wiedzieliście o tym, że początki Ani w kuchni nie były łatwe, chociaż zaczynała swoją przygodę pod okiem wspaniałej gospodyni jaką była właśnie Maryla? Udał jej się zwłaszcza jeden tort – walerianowy! Te biszkopciki są jednak tak łatwe do zrobienia, że udadzą się chyba każdemu.

            Przepis:

            Rozbić trzy jajka, wlać do garnuszka. Wsypać pół szklanki cukru i ubić trzepaczką, lekko podgrzewając garnuszek, aby cukier się rozpuścił. Można również zmiksować jajka z cukrem, wtedy podgrzewanie nie jest potrzebne. Następnie dodać cukier waniliowyczubatą szklankę mąki. Wszystko jeszcze raz porządnie wymieszać.

            Rozgrzać piekarnik do jakichś 170 stopni. Na blachę posmarowaną tłuszczem lub wyłożoną papierem do pieczenia, łyżką nakładać masę, lekko ją spłaszczając. Piec ok. 7-10 minut do momentu aż ciasteczka zrobią się złote i pachnące.

            Smacznego!

            Źródło: książka „Całuski pani Darling” oraz https://maniaczytania.home.blog/2010/05/02/zlociste-biszkopciki-ani-shirley/Ilustracja pochodzi z autorskiej strony Małgorzaty Musierowicz.

          • Chlebowy obiad Włóczykija

          • Pozostając dalej w klimacie Muminków, chciałabym Wam przedstawić kolejny przepis pochodzący z książki „Całuski pani Darling”. Tym razem autorem będzie lubiany przez wszystkich, ale trochę tajemniczy - Włóczykij. Pojawiał się on w Dolinie Muminków znienacka i równie nieoczekiwanie znikał. A co jadał w czasie swoich wędrówek? Hmm może właśnie chlebowy obiad? Chcecie poznać przepis

            Oto on:

            Cztery kromki chleba pokroić w kostkę i lekko podsmażyć. Dwa jajka, pół szklanki mleka wymieszać, dodać do tego utarty żółty ser, sól, pieprz, ewentualnie gałkę muszkatołową. Można również dodać jakiś jarzynek, np. pomidorów pokrojonych w plasterki albo troszkę fasoli z puszki. Wszystko razem wymieszać i trzymać patelnię na małym ogniu, aż ser się rozpuści. 

            Smacznego!

            Źródło: książka "Całuski pani Darling" oraz https://maniaczytania.home.blog/2011/01/23/chlebowy-obiad-wloczykija/. Ilustracja autorstwa Małgorzaty Musierowicz pochodzi z jej autorskiej strony.

          • Naleśniki Mamusi Muminka

          • Witajcie Kochani Czytelnicy

            Nasz kulinarny tydzień zaczynamy od przepisu na naleśniki autorstwa Mamusi Muminka, pochodzący oczywiście tak jak wszystkie inne z książki Małgorzaty Musierowicz, „Całuski pani Darling”. 

            Jestem ciekawa czy lubicie naleśniki i kiedy je jadacie. U Muminków naleśniki najczęściej pojawiały się na śniadanie. A na pewien sierpniowy festyn Mama Muminka, z radości że odzyskała swoją torebkę, przygotowała CAŁĄ TACZKĘ NALEŚNIKÓW, a ciasto na nie przygotowała w WANNIE!

            Przepis:

            Dwa jajka rozbić, oddzielając białka od żółtek. Żółtka utrzeć z łyżeczką cukru, dodać dwie szklanki mleka oraz łyżkę roztopionego letniego masła, wymieszać.  Potem dodać szklankę i jedną trzecią szklanki mąki, dobrze wymieszać. Na koniec ubić pianę z białek i delikatnie połączyć z resztą ciasta. A potem smażyć oczywiście, wylewając na patelnię cienką warstwę ciasta. Po usmażeniu smarować konfiturami, można też ozdobić bitą śmietaną lub kremem.

            Smacznego!

            Źródło: książka "Całuski pani Darling" oraz https://maniaczytania.home.blog/2010/03/07/nalesniki-mamusi-muminka/. Ilustracja pochodzi ze strony https://shamelesslifeproject.files.wordpress.com/2014/03/image76.jpg.

          • Całuski pani Darling

          • „Czyje, czyje? Pani Darling? A, wiem, wiem! – zakrzyknie z triumfem nasze Dziecko Kulinarne, nawet to, które jeszcze nie przeczytało znakomitej książki „Piotruś Pan”. Dziecko Kulinarne, które pragnie być zarazem Dzieckiem Kulturalnym, powinno znaleźć tę śliczną książkę w bibliotece, by dowiedzieć się, że pani Darling była to piękna pani z romantyczną główką i słodkimi drwiącymi usteczkami.”

            Przepis:

            Roztopić 75g gorzkiej czekolady w kąpieli wodnej. Zmiksować 1/2 kostki masła, 1/2 szklanki cukru1 jajko. Do puszystej masy dodać czekoladę, szczyptę soli, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia2 szklanki mąki. Wszystko starannie wymieszać łyżką i wyłożyć na stolnicę, aby wyrobić gładkie ciasto. Jak będzie zwarte, utoczyć kulę i włożyć na godzinę do lodówki. Potem rozwałkować na grubość około pół centymetra i wycinać z nich foremką - co? – oczywiście serduszka! Piec około 20 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 120 stopni. Po wystygnięciu smarować ciasteczka lukrem: może to być biały, różowy albo ciemny z roztopionej czekolady. Wierzch można udekorować kawałkiem owocu lub skórką pomarańczową.

            Smacznego!

            Źródło: książka "Całuski pani Darling" oraz https://maniaczytania.home.blog/2009/09/06/caluski-pani-darling/.
          • Musierowicz od kuchni

          • Drodzy Uczniowie,

            chciałabym abyśmy dzisiaj „ugryźli” twórczość Małgorzaty Musierowicz z trochę innej strony. Jeśli już mowa o gryzieniu to już całkiem niedaleko od tego do… jedzenia. „Całuski pani Darling” to książka kucharska, która jest zbiorem wypróbowanych przez nią przepisów. Wszystkie są jak sama autorka zapewnia "niezwykle proste w wykonaniu". Co więcej - mamy gwarancję, że dosłownie każde dziecko (prędzej czy później) zostanie Dzieckiem Kulinarnym i Kulturalnym. 

            Każdy przepis poprzedzony jest krótką opowieścią. Poznajemy wielu barwnych bohaterów, dopiero później smakołyki. I tak spotkamy się z Pippi Pończoszanką, Włóczykijem, Mamusią Muminka, Anią Shirley i wieloma innymi postaciami. Będziemy mogli dowiedzieć się jak smakują pierniki z Bullerbyn czy też czekoladowy krem Pollyanny.

            Hmm czy nie brzmi to wszystko smakowicie? Zachęcam Was abyście wypróbowali w swoich domach kilka przepisów. Jutro zamieszczę pierwszy z nich. Jestem bardzo ciekawa jak udadzą się Wam literackie wypieki.

            Źródło: https://www.przyslijprzepis.pl/artykul/caluski-pani-darling-malgorzata-musierowiczgrafika - portal lubimyczytać.pl.

          • Bobciowa Wielkanoc

          • "Przez całe dwie godziny Bobcio malował pisanki. Pozostawiony sam na sam ze swoją muzą, w skupieniu, z namaszczeniem i bardzo pedantycznie smarował jajka plakatówkami Julii i kiedy przyszła pora podwieczorku, mina chłopczyka wskazywała, że jest bardzo dumny ze swego dzieła. – No, jak tam, Bobek? – spytała mama Żakowa wchodząc do pokoju z tacą w rękach. – Jak twórczość dziecięca? Pomyślnie? – Sama zobacz – zachęcił ją Bobcio. – Już, już – powiedziała mama Żakowa, rozstawiając szklanki z herbatą. Do pokoju weszła mama Bobcia. – No, jak tam, Bobek? – spytała mało oryginalnie. – Jak twoje pisanki? – Sama zobacz – powtórzył Bobcio, wyczuwając niejasno, że żadnej z nich nie interesuje jego praca. Czuł się nieco dotknięty. Ciocia Wiesia podeszła do swego syna. – O, Jezus! – rozległ się nagle jej krzyk. Mama Żakowa wypuściła z ręki wszystkie łyżeczki. – Co się stało? – krzyknęła. – Sama zobacz – jęknęła Wiesia. Mama Żakowa podeszła bliżej i zesztywniała. Pisanki Bobcia, utrzymane w pięknych czystych kolorach, na pierwszy rzut oka wyglądały uroczo. Na drugi rzut oka budziły nieokreśloną grozę. A kiedy się człowiek dobrze przyjrzał, ujawniały swą złowrogą treść. – Co to jest? – krzyknęła mama Żakowa, wskazując jajko upstrzone przeraźliwymi, powykręcanymi paluszkami. – To? – upewnił się Bobcio. – To bakterie.

            – A to? – wypytywała Wiesia. – To? To Somosierra. Bitwa na czołgi. – A to? – spytała bezsilnie Wiesia, wiedząc niestety, jaka będzie odpowiedź. – To? – powiedział Bobcio. – A, to. To jest Hitler. Kolejne egzemplarze – bo Bobcio sumiennie zapełnił malunkami wszystkie dziesięć jaj, wykazały cioci Wiesi, że jej dziecko ma zainteresowania monotematyczne. Odstępstwo od militariów stanowiły dwie wizje bakterii i witamin, obie nadzwyczaj przygnębiające oraz wizerunek myszy – tylko jeden, ale za to jak żywy. – No i co? – dopytywał się Bobcio. – Ładne? – Z pewną melancholią stwierdził, że efekt jego uporczywej pracy twórczej nie znalazł uznania w oczach matki i ciotki. Zupełnie nie rozumiał przyczyny. – Może kolory za smutne? – spytał. – Nie, dlaczego – odpowiedziała matka, niezbyt, jak mu się zdawało, szczerze. – Kolory to zrobiłeś bardzo milutkie. – Tak, tak – przyłączyła się ciocia Żakowa. – Co jak co, ale kolory są na medal. Już chciał zauważyć, że wszystko zrobił na medal, kiedy trzasnęły drzwi pokoju i wpadła Danka. – Cesia zamknęła się na wieży i nie chce wyjść! – krzyknęła. Jeśli sądziła, że zdoła tym oświadczeniem poruszyć matkę Celestyny, była w oczywistym błędzie. – Tak? – spytała z roztargnieniem pani Żakowa. – No, no. Co ty powiesz. – Ja uważam – powiedziała ciocia Wiesia – że Bobcio koniecznie powinien podarować te pisanki Nowakowskiemu. – Świetny pomysł – ucieszyła się mama Żakowa. – Nowakowskiemu? – obraził się Bobcio. – Przecież ja to robiłem na świąteczny stół. – Cesia nie chce wyjść! – Danka nie rezygnowała. – No, to niech nie wychodzi – rzuciła mama Żakowa od niechcenia. – Bobcio, nie bądź egoistą. Nowakowskiemu też się coś od życia należy. Daj mu tę z Hitlerem. – Z Hitlerem jest najlepsza! – krzyknął Bobcio wzburzony. – Więc właśnie dlatego powinieneś ją dać swojemu przyjacielowi – wyjaśniła mu Wiesia. – Nic tak nie utwierdza nas w przekonaniu o własnej szlachetności, jak własna szlachetność. Irena, nie uważasz, że powiedziałam coś bardzo mądrego?"

            Fragment tekstu pochodzi z pierwszej części Jeżycjady pt. Szóstka Klepka.

            Ilustracja oczywiście autorstwa Małgorzaty Musierowicz.

            Źródło: https://jezycjada.home.blog/.

          • Kolejna porcja ciekawostek

            • Małgorzata Musierowicz jest siostrą poety Stanisława Barańczaka.
            • Przez długi okres czasu sama mieszkała na poznańskich Jeżycach, podobno w pewnym czasie zamieszkiwała nawet w kamienicy z wieżyczką przy ul. Słowackiego 18, czyli książkowym domu Cesi Żak. 
            • Dlaczego Borejko? Autorka kiedyś miała sąsiadów o tym nazwisku, szanowanej, historycznej rodziny.
            • W jednym z numerów „Filipinki” znajdowała się kiedyś ankieta „Książki mojego życia”. Powieści Małgorzaty Musierowicz znalazły się tuż obok „Ani z Zielonego Wzgórza”.
            • Do wielbicieli Jeżycjady należy Czesław Miłosz, który powiedział: „Ten Robert to wspaniała postać. Czy oni będą razem? Natalii jest potrzebny taki stateczny mężczyzna.” I jak wiemy tak też się stało.
            • Rok później biorąc przykład z „Noelki”, mieszkańcy Poznania zaczęli organizować wigilię pod gołym niebem dla biednych i bezdomnych.

            Źródła: ilustracja autorstwa Małgorzaty Musierowicz, pochodzi z jej autorskiej strony; informacje pochodzą z :https://jezycjada.home.blog/2019/02/25/ciekawostki-o-malgorzacie-musierowicz-i-jezycjadzie/.

          • Co czytają Borejkowie?

          • Dom Borejków od zawsze wypełniony był książkami. To oni czytali na każdej stronie. Słynęli z tego, że książki pożyczali, kupowali i je prezentowali. Nie ma chyba nic lepszego niż bohaterowie czytający w książkach, od razu wydają się sympatyczniejsi i bardziej interesujący. A co czytali Borejkowie? Poniżej znajdują się tylko niektóre tytuły ich ulubionych lektur. 

            1. "Alicja w Krainie Czarów" L. Carroll,
            2. "Dziwne losy Jane Eyre" C. Bronte,
            3. "Emilka" L. M. Montgomery,
            4. "Emma" J. Austen,
            5. "Hamlet" W. Szekspir,
            6.  "Kubuś Fatalista i jego pan" D. Diderot,
            7.  "Małe kobietki" L.M. Alcott,
            8. "Makbet" W. Szekspir,
            9. "Mitologia" J. Parandowski,
            10.  "O krasnoludkach i sierotce Marysi" M. Konopnicka,
            11.  "Pożegnanie z Afryką" K. Blixen,
            12.  "Robin Hood" P. Howard,
            13.  "Sen nocy letniej" W. Szekspir,
            14.  "Wichrowe Wzgórza" E. Bronte,
            15.  "Ziele na kraterze" M. Wańkowicz.

            Źródło: http://kraina-andersena.blogspot.com/2014/04/co-czytali-borejkowie.html.

          • Jak pisze Małgorzata Musierowicz?

            • Uważa za wielki dar niebios to, że wolno jej się zajmować zawodowo zjawiskiem, które kocha najbardziej na świecie, a mianowicie - książką.
            • Od dziecka wiedziała, że do pełni szczęścia potrzebuje tylko niedużej domowej drukarni – i oto ją ma, w postaci komputera
            • Robi mnóstwo notatek i upycha je w teczce, lub rozwiesza wokół stołu, na półkach i regałach. A potem po prostu pisze, co jest procesem długim, żmudnym i męczącym. 
            • Wygląda to też nienadzwyczajnie: co napisze, to zapisze, albo i wyrzuci. Wstanie, pochodzi, wyjdzie do ogrodu, popatrzy na róże, dozna wyrzutu sumienia i dalejże z powrotem do pracy. Siedzi, siedzi, pogryza orzeszki lub migdały, co napisze, to zapisze albo i wyrzuci, i tak w kółko. 
            • Taka monotonna praca ciągnie się przez całe miesiące, ale przynosi mnóstwo satysfakcji i radości.

            Informacje i zdjęcie pochodzi z autorskiej strony Małgorzaty Musierowicz: http://www.musierowicz.com.pl/.

          • Coś więcej o Borejkach

            • Rodzina Borejków żyła bardzo skromnie. Ich status materialny był niższy od przeciętnego. Pracował tylko pan Ignacy, a pani Mila dorabiała w Spółdzielni Pracy.
            • Mieszkanie Borejków miało dwa kaflowe piece, w których trzeba było palić węglem. Pokój Gabrysi i Idy był zielony, wąski, wysoki i umeblowany bez przekonania.
            • Mieszkanie Borejków podobało się wszystkim. Każdy, kto spędził w nim choć pół godziny wychodził pełen szacunku dla jego przytulności i nieokreślonego wdzięku, jakim oddychał każdy kąt. Zresztą fakt, że w mieszkaniu było więcej miejsca i że nareszcie można było zaprosić wszystkich gości, jakich miało się ochotę zobaczyć, stanowiło dla rodziny Borejków źródło nieustającej uciechy.
            • Brak dóbr materialnych nie był dla nich problemem, byli pomysłowi i zaradni nawet w trudnych sytuacjach.

            Źródło: https://largemooonster.blogspot.com/2017/04/borejkowie.html.

          • Garść cytatów na dziś

            • „Nikt z nas nie potrafi przewidzieć wszystkiego i może wobec tego życie proste i uczciwe jest najbardziej wskazane.” (Kłamczucha)
            • „Jak się chce zmieniać swoje życie, to nie trzeba zmieniać tego, co jest naokoło, tylko to co ma się w środku.” (Dziecko piątku)
            • „Jak sobie tak człowiek czasem poleży, to mu się robi lżej.” (Brulion Bebe B.)
            • „Jak ktoś oszukuje ludzi dla ich dobra, to zawsze jest dla jego dobra, a nie tych ludzi.” (Kłamczucha)
            • „Makowczyk. Cium, cium. Pyszulka.” (Pulpecja)

            Źródło: https://napisawszy.pl/2017/12/13/jezycjada/.

            Zdjęcie autorstwa Małgorzaty Musierowicz pochodzi z jej autorskiej strony internetowej.

          • Czy wiedzieliście o tym?

            • Poszczególne tomy Jeżycjady można czytać we wskazanym porządku, zgodnie z datą wydania lub w sposób dowolny - niezależnie od układu całego cyklu.
            • Każda z książek poświęcona jest innej postaci, a czytanie całości odkrywa powiązania pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami i bohaterami, a wszystko to na tle zmieniającej się polskiej rzeczywistości.
            • Fabuła wszystkich powieści rozgrywa się w przeciągu kilku dni lub tygodni. Małgorzata Musierowicz umieszcza ją w rzeczywistych miejscach Poznania i okolic, wskazuje faktyczny czas, przywołuje uwarunkowania społeczno-ekonomiczne - jako komentarz i tło w stosunku do indywidualnych losów bohaterów.

            Źródło: Wydawnictwo Akapit Press.
            Ilustracja do cyklu Jeżycjady, pochodzi ze strony autorskiej Małgorzaty Musierowicz.
          • Co wchodzi w skład Jeżycjady

          • 0. Małomówny i rodzina (1975) 
            1. Szósta klepka (1977)
            2. Kłamczucha (1979)
            3. Kwiat kalafiora (1981)
            4. Ida sierpniowa (1981)
            5. Opium w rosole (1985)
            6. Brulion Bebe B. (1990)
            7. Noelka (1992)
            8. Pulpecja (1993)
            9. Dziecko piątku (1993)
            10. Nutria i Nerwus (1995)
            11. Córka Robrojka (1996)
            12. Imieniny (1998)
            13. Tygrys i Róża (1999)
            14. Kalamburka (2001)
            15. Język Trolli (2004)
            16. Żaba (2005)
            17. Czarna polewka (2006)
            18. Sprężyna (2008)
            19. McDusia (2012)
            20. Wnuczka do orzechów (2014)
            21. Feblik (2015)

            22. Ciotka Zgryzotyka (2018)

            W przygotowaniu Chucherko (2020)

             

            Źródłohttps://www.akapit-press.pl/glowna/seria-jezycjada-350.html.

        • 10 ciekawostek dotyczących twórczości autorki Jeżycjady

        • Myślę, że na dobry początek każdy kto chciałby rozpocząć przygodę z bohaterami poznańskiej serii, powinien zapoznać się z kilkoma ciekawymi informacjami:
            
          • Dlaczego „Jeżycjada”?

          Każdy wielbiciel powieści Małgorzaty Musierowicz łączy je z terminem Jeżycjada, który ma związek z nazwą jednej z poznańskich dzielnic. Nie każdy jednak wie, że tę nazwę wymyślił przyjaciel autorki, który w humorystyczny sposób chciał nawiązać do Iliady.

          • Tom 0

          Zanim Małgorzata Musierowicz stworzyła Jeżycjadę, napisała jedną powieść – „Małomówny i rodzina”, która po wielu latach na życzenie czytelników została przyłączona do serii jako tom zerowy.

          • Roosevelta 5

          Kluczowym wątkiem cyklu są losy rodziny Borejków, którzy mieszkają w jednej z poznańskich kamienic na Jeżycach. Przedstawiany przez autorkę adres zamieszkania bohaterów istnieje naprawdę, dzięki temu jest on często odwiedzany przez miłośników jej powieści. 

          • Graficzka, która przerodziła się w pisarkę

          Małgorzata Musierowicz ukończyła Wydział Malarstwa i Grafiki (specjalizacja ilustracja książkowa). Nie przewidywała kariery literackiej. Brak zamówień zmotywował ją jednak do napisania własnej powieści, którą później zilustrowała.

          • Przewodnik po Poznaniu

          Większa część powieści wchodzących w skład Jeżycjady toczy się w Poznaniu. Akcje książek rozgrywają się w prawdziwych miejscach, dzięki czemu czytelnicy mogę bez problemu odnaleźć poszczególne miejsca na mapie Poznania.

          • Ważne nagrody

          Sporo książek Małgorzaty Musierowicz zdobyło liczne wyróżnienia literackie. „Kwiat kalafiora” jest wpisany na listę honorową IBBY, czyli na międzynarodowe zestawienie najlepszych książek dla dzieci.

          • Jeżycjada na ekranie

          Niektóre powieści z serii zostały przeniesione na ekran. Losy bohaterów „Idy sierpniowej” i „Kwiatu kalafiora” zostały ukazane w filmie „ESD”, natomiast ekranizacja „Kłamczuchy” istnieje pod takim samym tytułem.

          • Fani z całego świata

          Wydawać by się mogło, że książki Małgorzaty Musierowicz przez swój poznański charakter będą interesujące tylko dla Polaków. Nic bardziej mylnego. Przyciągają czytelników z całego świata i zostały przetłumaczone na wiele języków, m. in. japoński.

          • Jeżycjada znakiem towarowym

          Sąd Rejonowy w Poznaniu zadecydował, że nazwa Jeżycjada jest zarejestrowanym znakiem towarowym, którego można używać wyłącznie posiadając zgodę Małgorzaty Musierowicz.

          • Ciąg dalszy nastąpił! 

          22 już tom serii - „Ciotka Zgryzotka” ukazał się 14 marca 2018 roku. Warto było czekać. Jakby tego było mało Małgorzata Musierowicz pracuje nad kolejną książką. Wielkimi krokami zbliża się premiera 23 części - "Chucherka"!

          Źródło:https://www.empik.com/empikultura/10-ciekawostek-o-tworczosci-malgorzaty-musierowicz,14941,a

          • Czytamy Jeżycjadę trochę inaczej


          • Akcję IV Ogólnopolskiego Czytania Jeżycjady uważam za otwartą. Codziennie zapraszam do śledzenia wpisów.